Każdy chciałby, żeby jego strona internetowa przyciągała wyglądem, była ciekawa i w dobry sposób przekazywała zawartą na niej treść. Jedną z najważniejszy spraw, jeżeli chodzi o pozawerbalny przekaz strony jest jej kolorystyka. Odpowiednio dobrana może zdziałać cuda, dobrana źle odpycha użytkownika, a nawet ośmiesza brak profesjonalizmu twórcy.
Tworząc naszą stronę, czy to w kodzie, za pomocą odpowiednich programów czy szablonów dostępnych w Internecie musimy pamiętać o tym jak oddziałują na nasz zmysł wzroku poszczególne barwy. Przyjrzyjmy się podstawowym barwom. Czerwień – pobudza do działania, przyspiesza tętno, rozbudza zmysły. Świetnie nadaje się do tematyki miłosnej, czasami jest też wykorzystywany przez hipermarkety jako główne tło dla produktów. Trzeba pamiętać, że osoby skłonne do furii, zmęczone może irytować i budzić agresję.
Niebieski – uspokaja zmysły, ale także odświeża, przez co może pobudzać do działania. Tradycyjnie łączony z tematyką wodną, ale także np. zimową. Żółty – ciepły, łagodny. Często kojarzy się z wakacjami, przywodzi na myśl ciepło i światło. Pomaga rozładować napięcie. Bardzo dobry na stronę np. biura podróży albo blog zawierający wspomnienia z wakacji. Biały – uspokaja, sprawia wrażenie szerokiej przestrzeni, kojarzy się też z zimą, albo z czystym światłem.
Obecnie wszystkie profesjonalne strony WWW korzystają z szablonów CSS (Cascading Styles Sheets – Kaskadowe Arkusze Stylów). Żeby zrozumieć układ i działanie CSS trzeba mieć przynajmniej podstawową znajomość (X)HTML. Szablony mogą istnieć jako osobne pliki z rozszerzeniem .css (arkusze zewnętrzne).
Mogą być też określone wewnątrz pliku HTML (arkusze osadzone). Najczęściej stosuje się jedne i drugie, w zależności od potrzeby. Arkusz określa ustawienia dla poszczególnych elementów kodu HTML. Decyduje np. o kolorze, rodzaju, wielkości i grubości czcionki. Zasadniczo budowa każdego wersu w arkuszu CSS wygląda podobnie. Najpierw umieszczamy tzw. selektor – jest czasami całe słowo, a czasem jedna litera, oznaczająca odpowiednik elementu kodu HTML np. H1 – nagłówek, body – zawartość strony itp. Kolejnym elementem jest klasa. Określa ona selektor np. p: hover – oznacza akapit na który najechano kursorem.
Można wydać polecenie, aby taki akapit np. zmienił w tym momencie kolor tła: p.hover {background: yellow;}. To co zawarte jest w klamrach nazywa się cechą (w naszym przypadku background) oraz wartością (tutaj „yellow”). Można użyć kilku klas w jednym wersie. Jest to tzw. zbiór klas: selektor.klasa1.klasa2 itp. Jedną z ciekawszych funkcji CSS jest możliwość dodania w arkuszu dowolnej liczby linków do innych arkuszy.
Istnieje kilka możliwości zapisu kolorów w kodzie HTML. Najbardziej popularny wśród webmasterów i dający największe możliwości jest zapis w systemie heksadecymalnym, czyli szesnastkowym. Na ciąg liczb szesnastkowych jest tu przełożona numeracja kolorów w RGB (Red, Green, Blue). Polega to na mieszaniu trzech kolorów w wersji od najsłabszej (0) do najmocniejszej (9). Suma trzech najwyższych wartości każdego koloru oznacza biel, a najniższych – czerń. Te same liczby w zapisie kodzie HTML są zapisywane w systemie szesnastkowym.
Powiedzmy, ze chcemy określić kolor tła strony w czystym kodzie HTML (zapis w CSS wygląda trochę inaczej). Wygląda to mniej więcej tak: <BODY BGCOLOR=#FFFFFF> oznacza to, ze mamy tło koloru białego. Wprawni webmasterzy pamiętają zapis podstawowych kolorów i potrafią wydedukować mniej więcej jak powinno się zapisywać kolory pośrednie. Dla początkujących najlepszą pomocą są programy graficzne, w których można wyszukać kolor na palecie i odpowiednie dla niego cyfry.
Istnieje też dużo darmowych programów pomagających ustalić zapis szesnastkowy dla każdego koloru. Dla osób mniej wymagających, a pragnących prostszych rozwiązań istnieje zbiór kilkudziesięciu kolorów, które po prostu maja angielskie nazwy. Wpisuje się je np. tak: <BODY BGCOLOR=”white”>